На главную сайта   Все о Ружанах

MIKOŁAJ ROZANÓW

POWIAT PRUŻAŃSKI
(SZKIC HISTORYCZNY)

PRUŻANA.
1935.

Назад Оглавление Далее

ROZDZIAŁ IV. Wieś i włościanie.

 

Pierwotne osadnictwo, stanowiące zaczątek dziejów naszego włościaństwa, nie jest na naszym terenie bliżej znane. Bardzo to dawno, kiedy ludność tubylcza, przechodząc stopniowo do gospodarki rolnej i życia osiadłego, skupiała się najczęściej samorzutnie w miejscowościach najbardziej dogodnych i przystępowała do rozszerzenia przestrzeni uprawnych. Bliskość wody, najmniejszy stopień zalesienia, dostateczne wzniesienie nad przyległemi bagnami, wreście jakość gruntu, były to czynniki, które decydowały o dogodności danego terenu dla osadnictwa. Kwestja łączności obranego terenu z innemi obszarami i kwestja komunikacji nazewnątrz w tych odległych czasach nie miała jeszcze tego znaczenia, jakie uzyskuje później, przy akcji kolonizacji terenów elementem napływowym, przybywającym bądź to samorzutnie, bądź też sprowadzonym przez stopniowo wytwarzających się władców danego obszaru (kniaziów, bojarów, panów).

W tych pierwotnych czasach oczywiście nie mogło być mowy o jakiemkolwiekbądż planowem trzebieniu puszczy. Rolnik ówczesny wdziera) się w puszczę stopniowo, walczył z nią siekierą i ogniem i szedł tam, gdzie była ona najłatwiejszą do zwalczenia. Ta praca jego ustalała prawo władania wydartym puszczy obszarem, prawo, które było szanowane na naszych terenach jeszcze w początkach XVI wieku.

Zwolna pierścień nieprzerwanych puszcz, otaczający wielką polanę, jaką była część środkową obecnego powiatu, coraz więcej się rozszerzał, ustępując miejsca przestrzeniom uprawnym. W początkach XVI wieku pierścień ten zamykał się {85} w linji Zamosze — rz. Jasiołda — rz. Winiec — Sobole — Obecz — Czachec — Kociołki — Zarzecze — Szereszów — Chwałowo — Radeck — Kotra — Czarnołozy. Proces wdzierania się w puszczę rozwijał się u nas widocznie powoli: naprzykład jeszcze w połowie XVII wieku nazwy obecnych osiedli Buczewlanka, Czadziel, Popielew, Okólnik, Krynica, Rowbickie, Prykolesie, Lubaniec, Siewiec, Kraśnik, Hłuszec, Pieniążki, nadal oznaczały jedynie ostępy puszczy Białowieskiej.

Od wieków trwające bezplanowe i samorzutne wdzieranie się w puszczę wytworzyło tak dziką gospodarkę rolną i taką zagmatwaną szachownicę gruntów, że już w XVI wieku radykalna reforma agrarna stała się koniecznością.

Reforma ta, znana pod nazwą „pomiary włócznej", została przeprowadzona na Litwie w połowie XVI wieku z niezwykłą energją w ciągu zaledwie kilkunastu lat. Aczkolwiek początkowo objęła tylko dobra królewskie, wywarła ona później zdecydowany wpływ i na ustrój agrarny dóbr prywatnych. Zmierzała ona głównie do podniesienia wytwórczości rolnej; wymagał tego rozwój eksportu zboża zagranicę, który zaczął sięgać naszych stron w początkach XVI wieku. Polegała zaś ta reforma na:

1) dokładnym pomiarze gruntów i zasadniczem ich przekształceniu na jednolite jednostki gospodarcze, co zamiast dawnej dzikiej gospodarki odłogowej (połączonej z szachownicą pól) stwarzało system gospodarki trójpolowej,

2) wyrównaniu ciężarów ponoszonych przez ludność włościańską, przez dostosowanie tychże do pewnej wysokości, zależnej od wielkości i jakości użytkowych gruntów; pozostawiało to całą nadwyżkę gospodarstwa do dyspozycji włościanina,

3) ujednostajnieniu zajęć włościan, co ograniczało bardzo liczbę ludności, obowiązanej do posług na dworze lub świadczeń rzemieślniczych, a skierowało masę włościańską do pracy prawie wyłącznie na roli. {86}

Całość reformy, stanowiącej na obszarach dawnego W. Ks. Lit. pierwszy wypadek szeroko przeprowadzonej komasacji, połączonej w pewnych wypadkach nawet z przeniesieniem całych osiedli 1), wytworzyła szeroką jednolitą masę włościańską o coraz wzmacniającem się stanowisku gospodarczem, podniosła niezmiernie wydajność roli i stworzyła warunki, w któ rych mógł już powstać folwark, jako warsztat masówej produkcji rolnej.

„Rewizja Kobryńskiej Ekonomji" z r. 1563 (nazywana również „Rejestrem pomiary włócznej") dostarcza nam pierwszych konkretnych danych, umożliwiających bliższe zaznajomienie się z włościaństwem ówczesnem naszego powiatu.

W świetle tych danych ustrój wsi ekonomicznej i warunki bytowania naszych włościan przedstawiały się w ogólnych zarysach następująco:

Dobra królewskie na naszym terenie nosiły nazwę „włości Dobuczyńskiej", która dzieliła się na dwory Dobuczyński i Błudeński 2), a dwory z kolei na kilka wójtostw: Mikityckie, Linowskie, Czacheckie, Jakowczyckie, Małeckie, Kabackie, Ełudeńskie i Szczerczejewskie (Szczerczewskie). Każde wójtostwo posiadało wójta z włościan, wójt zaś miał dodanych ławników (z każdej wsi po 1—2-ch).

Był to rzadki naogół na Litwie zaczątek samorządu wiejskiego, oparty na wzorach niemieckich. Samorząd ten nie zdołał jednak rozwinąć się. Dalszy bieg dziejów spowodował albo jego usunięcie, albo też poddanie wpływom pana lub namiestnika królewskiego. Natomiast w tym okresie znanej u nas w późniejszych czasach organizacji dziesiętników po wsiach jeszcze nie spotykamy.

Grunty wiejskie dzieliły się na „włóki", które od chwili przeprowadzenia „pomiary włócznej" stanowić zaczęły nową {87} jednostkę gospodarczą (wielkość włóki ściśle ustalona nie była, wahała się od 30 do 36 mórg). Wszelkie obliczenia należności od włościan odnoszono do tej jednostki. Wielkość gospodarstw była różna; jeden i ten sam gospodarz mógł trzymać kilka włók i odwrotnie jedna włóka mogła być w posiadaniu kilku gospodarzy. We wsiach dworu Dobuczyńskiego, gdzie przeważał grunt średniej jakości (zob.str.34-35), jeden gospodarz dzierżył przeciętnie 0,7 włóki. Należy przypuszczać, że włóki obejmowały tylko grunty sadybne i orne, bowiem za siano pobierano oddzielne opłaty po 5 groszy od włóki, a w wójtostwie Mikityckiem pobierano ponadto „postożne". We włókach włościańskich przeważał jednak grunt zły; według ówczesnej klasyfikacji dobry grunt miał tylko folwark Białousowski, resztę określono jako grunt średni, „podły" a często nawet „arcypodły".

Obowiązki ludności włościańskiej wobec dworu były różnorodne. Różnorodność ta wynikała z jednej strony przedewszystkiem z różnej jakości użytkowanych gruntów, co wpływało na wysokość świadczeń, z drugiej — z rozmaitości obowiązków, ciążących jeszcze nieraz na poszczególnych włościanach.

W pierwszym okresie po reformie włócznej włościanie nasi byli obowiązani uiszczać na rzecz dworu od włóki: 1) czynsz — od 6 do 12 groszy, 2) 1—2 beczki owsa, 3) opłatę za siano 5 gr., 4) za drób, sieci i t. p. 8—9 gr., 5) za osadę — alLo opłatę 30 gr., albo 2 dni pańszczyzny tygodniowo, 6) za „tłoki" 3) — po 12 gr. lub w naturze 4 razy latem, 7) za „gwałty" 3) — 1 beczkę żyta, lub 10 groszy. Robociznę w naturze w/g poz. 5), 6), 7), dawały tylko wsie Orabniki, Jakowicze, Poroślany, Żadzieny i Dobuczyn; pozostałe wsie uiszczały należność w gotówce lub „naturaljach". {88}

Suma tych świadczeń wynosiła w przerachowaniu na pieniądze od włóki od 66 do 96 groszy (co odpowiada przypuszczalnie 50 do 80 złotym według wartości obecnej). Jak widzimy, tylko nieznaczna część musiała odbywać świadczenia pańszczyźniane na gruntach dworskich koniecznie w naturze. Nic dziwnego — bo „folwark", jako pierwszy etap do masowej produkcji rolniczej na większą skalę, dopiero powstawał. Natomiast znajdujemy jeszcze u nas w pierwszym okresie po reformie włócznej pewną liczbę włók użytkowanych za niesienie naturalnych posług na rzecz dworu według szerokiej specjalizacji. A więc istnieją włóki dane na „ciesielstwo, osocznictwo, podłaźnictwo, bondarstwo, rybołóstwo, służkowstwo, gumiennictwo, mularstwo", wreszcie istnieją włóki oddane t. zw. „bojarom putnym“, włóki „na miernictwo" i „na wójtostwo".

„Bojary putni", aczkolwiek pochodzili z włościan, nie mniej jednak stanowili warstwę w ogólnym układzie włościańskim do pewnego stopnia uprzywilejowaną; zdarzało się przytem niejednokrotnie przejście ludności z warstwy „bojarów" do warstwy szlacheckiej, choć „bojarami" (szlachtą) we właściwem znaczeniu tego słowa nie byii. Zasadniczym obowiązkiem bojarów była służba wojskowa. Pozatem posługiwano się nimi do rozwożenia listów, pieniędzy, zarządzeń i t. p. Na naszych obszarach spotykamy pełnienie tylko tych ostatnich obowiązków. „Bojarów putnych" spotykamy tylko w trzech wsiach: w Dobuczynie w liczbie 10-ciu, w Horczu w liczbie 5 ciu i w Małym Błudniu jeden. Włóki „na miernictwo" stanowiły wynagrodzenie mierników za pracę przy „pomierze włócznej"; włóki „na wójtostwo" dawano wójtom za sprawowane przez nich obowiązki.

Fot. M. Rozanów
Typy włościan z powiatu Prużańskiego.

Przeglądając nazwiska (a raczej przezwiska) ówczesnych naszych wieśniaków, spotykamy nazwiska istniejące i obecnie: Matychów, Gricewiczów, Szabuniów, Demidowiczów, Kuryłowiczów, Zukowiczów, Sawczyców, Reczyców, Chomiczów, Zaniewiczów i innych. Widzimy zatem, że obecni włościanie mają {89} rodowody sięgające wstecz na setki lat, tak samo jak i ich sadyby, które z dziada pradziada stanowią niejako ich dziedziczną własność. Fakt ten może w znacznym stopniu objaśnia to niezwykle silnie rozwinięte przywiązanie naszego włościaństwa do użytkowanego gruntu, do rodzinnej wsi, przywiązanie może nie tyle rozumowe, co wprost dziedziczne i tkwiące we krwi. A przecież naogół biorąc, okoliczność ta nie jest doceniana. Poprostu nie jest ona nam bliżej znana, bo zwykli jesteśmy poszukiwać zabytków przeszłości gdzieindziej, nie wiedząc, że większość naszych wiosek ma swoją odrębną kilkusetletnią historję, kilkusetletnie zwyczaje, tradycje, narosłe {90} w ciągu setek lat bytowania w danej miejscowości jednej i tej samej gromady. Gromada ta stanowi jeszcze dotychczas w znacznym stopniu zamknięty w sobie organizm społeczny.

Następne dane o włościanach naszych mamy dopiero z końca XVIII wieku. Włościanie ekonomiczni dzielili się na „ciągłych" t. j. pańszczyźnianych, obowiązanych do robocizn tygodniowych i świadczeń naturalnych na rzecz dworu, oraz „wolnych" od tychże robocizn, uiszczających zamiast tego opłaty pieniężne.

Włościanie ciągli odrabiać musieli średnio po 2 dni pańszczyzny tygodniowo od ¼ włóki (wieś Linowo — tylko 1 dzień), szli 4 razy do roku całą rodziną na „tłoki", odbywali raz do roku tygodniowo stróżowszczyznę we dworze lub folwarku, pozatem obowiązani byli odbyć 14 dni szarwarku „na komunalne potrzeby włościańskie". Prócz robocizn tych płacili dodatkowy podatek pieniężny od 16 zł. p. do 53 zł. p. za włókę użytkowanego gruntu, czynsze za grunty dodatkowe, oraz uiszczali podymne wahające się od 3 zi p. do 9 zł. p. (zależnie od zamożności). Wreszcie uiszczali oni w różnej wysokości składki na potrzeby własne, a więc do „kas komunalnych włościańskich", zsypki zbożowe na magazyny włościańskie i t d.

Niektóre wsie miały zamiast pańszczyz y obowiązki specjalne, jak dostarczanie zwierzyny, ptactwa (wsie łowieckie), pilnowanie puszczy i t. d. Zdarzały się też obowiązki całkiem osobliwe, naprzykład włościanie wsi łowieckiej Szczerby musieli prócz dostawy zwierząt „podczas jarmarków z strzelbą dla rozgromienia tumultów stawać i pod komendą p. namiestnika być powinni także, gdy zamek (Kobryński?) nakaże i prochu co potrzeba doda na Wielką Noc i Boże Ciało na tryumf Panu Bogu strzelać mają" 4). {91}

Do czasu powstania gospodarki folwarcznej, pobieranie od włościanina robocizny w naturze na rzecz pana nie było stosowane powszechnie. Dopiero z końcem XVI wieku, kiedy wskutek rozwoju zagranicznego handlu zbożem, gospodarstwo na roli staje się coraz korzystniejsze, zapotrzebowanie na robocze ręce wzrasta. Opłaty czynszowe zanikają, ustępując miejsca powszechnej pańszczyźnie. Pogarsza to położenie włościan.

Fot. Z. Wysłouch
Zwózka siana na rzece Jasioldzie (ok. wsi Chorewo).

Stosunkowo najlepiej byli sytuowani włościanie w dobrach królewskich. W dobrach tych już od początku XVl-go wieku zaczęto stosować opłaty pieniężne zamiast pańszczyzny i innych posług. Zjawisko to było dla włościan korzystne, bo rozluźniało do pewnego stopnia stosunek zależności osobistej włościanina od pana lub namiestnika. Nie mniej jednak wiele {92} wsi na terenie ekonomji Brzesko-Kobryńskiej opowiadała się dobrowolnie za odrabianiem świadczeń, nie mogąc wskutek braku zarobków uiścic opłaty w gotówce.

Ciekawych danych o położeniu naszych włościan dostarcza nam Inwentarz starostwa Szereszewskiego.

W starostwie tem rozróżniano dwie grupy wsi: wsie zapuszczanskie, uiszczające wskutek bardzo złych gruntów tylko niewielki „goły czynsz" i wsie pozostałe, przynależne do folwarków i posiadające grunty lepsze, ponoszące znacznie większe ciężary i świadczenia 5).

Podane poniżej trzy tabele informują dość dokładnie o obciążeniu włościan w obrębie tego starostwa:

 

TABELA VII.
Ciężary ponoszone przez ludność włościańską na rzecz dworów w starostwie Szereszewskiem w r. 1792-m wyrażone w dawnych złotych polskich (100 klg. żyta kosztowało wówczas 7,9 zł. p., pszenicy 10,4 zł. p., 1 dzień robocizny pieszej szacowano na 0,10 zł p., kopa jaj — 1 zł. p.)

 

Obciążenie roczne: Wsie zapu­
szczańskie
Wsie
północ­
ne (dwor­
skie).
Obie
kate­
gorje
wsi ra­
zem
(średnio)
a) na jedno gospodarstwo:      
robocizna . . . . . . 74 56
w naturaljach . . . 2,6 1,97
czynsz . . . . . . . .  21,8 5,45 9,45
Razem . . . . 21,8 82,05 67,42
b) na 1 ha gruntów:      
robocizna . . . . . . 9,9 6
w naturaljach . . . 0,35 0,21
czynsz . . . . . . . .  1,45 0,75 1,02
Razem . . . . 1,45 11 7,23
c) na głowę ludności:      
robocizna . . . . . . 13,55 10,6
w naturaljach . . . 0,48 0,37
czynsz . . . . . . . .  4,65 1,02 1,81
Razem . . . . 4,65 15,05 12,78

{93}

Same zaś świadczenia (robocizna) wynosiły przeciętnie:

 

  Wsie za­
puszczań­
skie
Wsie pół­
nocne.
Obie kat
wsi razem
(średnio)
Dni robocizny rocznie Piesze Konne Piesze Konne Piesze Konne
na 1 gospodarstwo nic nic 112,5 1,7 85 1,28
na 1 ha " " 15 0,22 9,15 0,14
na 1 głowę ludności " " 21 0,3 19 0,25

 

TABELA VIII.
Stan zamożności włościan w starostwie Szereszewskiem w roku 1792-m:

 

Średnia wielkość jednego
gospodarstwa z łąkami
i włością
Wsie za­
puszczań­
skie
Wsie pół­
nocne
Obie kat.
wsi razem
(średnio)
15,2 ha 7,4 ha 9,3 ha
  Przypadało na 100 gospodarstw:  
1 chat 80 102 97
2 „świrónów" 68 88 83
3 stodół 92 103 101
4 chlewów 131 155 149
5 wołów 156 174 170
6 koni 21 41 36
7 krów 141 152 150
8 jałówek 168 149 154
9 owiec 55 600 580
10 świń 183 195 192
11 pszczół „domów" (pni) 20 30 27
12 osób wraz z rodzinami 470 545 530

Ogólna liczba mieszkańców w starostwie wynosiła 3.862 osób, w tem w 8 wsiach zapuszczańsk:ch tylko 848 osób. {94}

Warunki bytowania ówczesnych wsi naszych oświetla „ustanowa o dziesiętnikach", wydana przez ks. Adama Kazimierza Czartoryskiego Generała Ziem Podolskich, Starostę Szereszewsktego 5). Przytoczona „Ustanowa", zawierająca szereg ciekawych szczegółów o życiu naszych wsi, świadczy zarazem o humanitarnem ustosunkowaniu się do włościan wybitniejszych przedstawicieli ówczesnego polskiego społeczeństwa i zaprzecza

Fot. M. Rozanów
Stary cmentarz wiejski z nagrobkami z pni drzew
(ok. wsi Sudziłowicze, na południe od dawnej puszczy Kobryńskiej).

rozpowszechnianym przez zaborców mylnym pojęciom o rzekomem ucisku włościanstwa w dawnej Polsce. Rzecz działa się wręcz odwrotnie, bowiem w samej Rosji dola chłopa była znacznie cięższa. Świadczą o tern tłumy {95} uciekających w XVIII wieku do Polski chłopów rosyjskich, szukających dla siebie lepszych warunków bytu 6). Humanitarne dążenia społeczeństwa polskiego tej epoki posunięte były tak dalece, że już w 1768 roku podniesiona zostaje w Sejmie sprawa uwolnienia włościan od poddaństwa, jednak projekty te wobec kategorycznego sprzeciwu posła rosyjskiego Repnina do skutku nie dochodzą, a poruszone ponownie w Sejmie w roku 1773 znowu upadąją, gdyż następca Repnina Sztakelberg również nie dopuścił do radykalnej naprawy stosunków włościańskich.

Jednak pomimo tych utrudnień, na polu naprawy stosunków włościańskich wiele zdziałała w tym okresie polska inicjatywa prywatna. W wielu dobrach utrzymuje się lekarzy i felczerów, bezpłatnie udzielających pomocy lekarskiej włościanom, zakłada się kasy pożyczkowe, magazyny zbożowe, ma się też większy wgląd w czynności niższych funkcjonarjuszy dworskich. Wszystko to w dużym stopniu przyczynia się do materjalnego i moralnego podniesienia stanu naszego włościaństwa. Wreszcie konstytucja 3 maja wzięła ogół włościaństwa pod opiekę prawa oraz ograniczyła samowolę poszczególnych dziedziców przy ustaleniu czynszów i robocizny.

Rząd rosyjski nie sprzyjał bynajmniej tym poczynaniom, a obawiając się by nie znalazły one oddźwięku w Rosji i nie spowodowały rozruchów lub nowych gromadnych ucieczek włościan rosyjskich do Polski, postanowił w r. 1792 wprowadzić swe wojska do Polski w celu odgraniczenia się od tych niepożądanych dla Rosji wpływów 7). {96}

Jak dalece przeciwstawiała się Rosja wszelkim liberalnym poczynaniom w Polsce przedrozbiorowej, przekonać się możemy z listu Bezborodki do Repnina z dn. 25.XI 1794; w liście tym zaznacza Bezborodko, że „sposób myślenia Polaków, zwłaszcza młodych, może łatwo jak zaraza rozpowszechnić się dalej"; że „swobody włościan zagrażają rozdrażnieniem sąsiednej ludności" rosyjskiej „używającej tego samego języka i mającej podobne obyczaje... Rzeczone (pomiędzy innemi) względy wplynęły na decyzję unicestwienia Polski i podziału jej ziem". To też logicznem następstwem takiego stosunku było pogorszenie się losu naszych wieśniaków z chwilą przejścia naszych ziem pod zabór rosyjski.

Po rozbiorze Polski, rząd rosyjski konfiskując dobra królewskie, ziemskie a wreszcie i prywatne, niektóre wsie, przynależne do tych dóbr. wydzielił do kategorji, t zw. „wsi skarbowych", nie należących do żadnego folwarku lub majątku. Wsie te, opłacając czynsze, pociągane były przez rząd rosyjski zamiast pańszczyzny do najrozmaitszych ciężkich i odległych robót, naprzykład budowy twierdzy Brzeskiej, szosy Brzesko- Moskiewskiej i t. p.

Wsiami skarbowemi w okresie lat 1794 — 1864 były u nas 8):

 

Smolany, Mielniki, Utrany,
Plebańce, Stojły, miasteczko Sielec,
Juryzdyka Prużańska, Nurowszczyzna, Falewicze,
Jace, Osinki, Zalesie
W. Sioło, Hołosiatyn, (gm. Rudnickiej)
Leżajka, Chitowszczyzna, Starowola,
Lichosielce, Wisznia, Jałowa,
Aleksandrówka, Staruny, Jasień,
Poddubne, Antony, Kupicze,
Czabachy, Bojary, Juchnowicze,
Smolniki, Dymniki, Zaśby,
Nowiki, Libja, Dołhe
Kukolczyce, Juryzdyka m. Sielec, (gm. Szereszewskiej)
Suchowszczyzna, Suchopol, Samójłowicze,
Mylniski, Pieniążki, Kruhłe
Obrąb, Smolarka, (gm. Sieleckiej),
Czapele, Uhlany, Siechniewicze,
Nowosiółki, Nowosiółki, Postołowo,
Murawa, Chomicze, Placencja,
Borki Zarzecze, Barmuty,
(gm. Suchopolskiej) Szylin, Holice,
Kraśnik, Zdzitów, Kosiłowicze

{97}

Rozbiór Polski opóźnił więcej jak o półwieku moment uwłaszczenia włościan. Wprawdzie niektórzy właściciele ziemscy chcieli na własną rękę uwolnić swoich włościan od poddaństwa, lecz rząd rosyjski stanowczo przeciwstawiał się tego rodzaju próbom, stosując wobec tych właścicieli ziemskich surowe represje aż do konfiskat włącznie. Na naszym terenie, o ile wiadomo, podobne wypadki miały mejsce w latach 1850 —1860 w majątkach Stary Kuplin i Kolki.

W r. 1864 uwłaszczono na naszym terenie ogółem 4379 gospodarstw włościańskich, przyczem przeciętny nadział na gospodarstwo wynosił po 18.6 ha 8). {98}

 

 

Назад Оглавление Далее
 

Яндекс.Метрика